Co najmniej 130 osób dziennie ma aborcję. Codziennie ktoś pomaga swojej najbliższej osobie w aborcji. W statystykach widać liczby, ale my w każdej takiej sprawie widzimy historię czyjejś rodziny, bliskiej osoby, przyjaciółki. To naturalny odruch serca, to empatia, wsparcie i bliskość.
Niestety nasze państwo wciąż karze za pomoc w aborcji. Poznajcie konkretne historie osób ukaranych na podstawie kodeksu karnego za wsparcie córki, partnerki, narzeczonej, pacjentki, ofiary przemocy domowej. To historie, które być może dzieją się koło Ciebie. Żebyśmy nie musiały się bać pomagając potrzebujemy dekryminalizacji aborcji, czyli wykreślenia jej z kodeksu karnego!










Kryminalizacja aborcji zawsze uderza w grupy najmniej uprzywilejowane – osoby zależne (np. nastolatki czy osoby z niepełnosprawnością), a także te w gorszej sytuacji finansowej, których nie stać na dobrego prawnika, gdy zostaną oskarżone o pomocnictwo, albo gdy potrzebują, żeby w szpitalu ktoś egzekwował ich prawa.