20-04-2023, 19:40
Nie moralizuję, od tego jestem lata świetlne oddalona. Oraz nie potępiam. Gdybym w ciągu ostatnich 20 lat zaszła w ciążę, usunęłabym. I zdaję sobie sprawę, że nie ma antykoncepcji stuprocentowo działającej. Mimo tego uważam, że są metody niemal bezbłędne oraz takie nie funkcjonujące wcale. Dlaczego nikt nie nie próbuje Polek uświadamiać? Nie potrzebuję odwoływać się do badań naukowych dotyczących pettingu czy stosunku przerywanego, wystarczyło mi przeczytać kilka wątków. Nigdy we mnie nie doszedł i mam troje dzieci? 30 sekund bez wytrysku i w ciąży, do tego nie pierwszy raz? A do tego się dziwią, że to może skończyć się zajściem? Kalendarzyk mnie zawiódł? Dziewczyny na litość boską czy nie uważacie, że lepiej zapobiegać niż leczyć? Trafiłam na to forum z tt, a mój mąż od razu powiedział: po co się mieszasz? Nikt tego nie doceni. Nie pisz, bo zakrzyczą. Przecież to TEN kraj. A jak coś się nie spodoba to zbanują. Polakiem na szczęście nie jest. Co wam to mówi?
