#Ratujmy kobiety

Do 31 lipca zbierane są podpisy poparcia zmian ustawy o naszych prawach. To bardzo niewiele czasu.

Czy podpisaliście się pod listą? jeśli nie to jest kilka mozliwosci

  1. Odszukujecie koordynatora w swoim mieście (tutaj) kontaktujecie się z nim i podpisujecie listę poparcia
  2. Drukujecie listę poparcia (http://ratujmykobiety.pl/index.php/materialy) podpisujecie się na niej same, pytacie najbliższych znajomych, mąż, partner, dorosła córka, przyjaciółka… ktokolwiek.. i wysyłacie listę na adres
    02-786 WARSZAWA UL. ZWIĄZKU WALKI MŁODYCH 17 LOK. 12

    lub kontaktujecie się z lokalnym koordynatorem

  3. na fb na stronie #ratujmy kobiety, jest mnóstwo informacji gdzie w chwili obecnej zbierane są podpisy, jesteście w pobliżu… podpiszcie się aby wasz/nasze córki nie musiały rodzić zgwałcone.

Gorsza „lepsza” zmiana w Urzędach Celnych

Obecna opcja polityczna będąca w przewadze dobiera nam sie do przysłowiowej dupy po całości.

Otóż, nie tylko ustawę próbują nam zmienić.

Obecnie wszystkie przesyłki z lekami zatrzymywane są na wejsciu do Polski przez Urząd Celny, ponieważ wydane rekomendację art. 68 prawa farmaceutycznego.

Mowa w nim, że każda osoba może przywieźć na własny użytek pięć najmniejszych opakowań leków, to mogą być nawet te, które nie są dopuszczone w Polsce do obrotu.

Do tej pory przywóz znaczył dokładnie to co opisuje Słownik Języka Polskiego, czyli kurierem, pocztą, osobiście… każdy możliwy sposób był odpowiedni.

Dziś Minister Zdrowia określa to jako przywóz tylko osobisty, w praktyce znaczy to że żaden lek nie będzie mógł wejść do Polski drogą pocztową. Chorujesz na raka, ściagałeś sobie leki ze Stanów, Chin czy Indii bo taniej… zapomnij o tym. Jedź osobiście i sobie przywieź teraz, bo się Panom nie podoba to ze wychodziło ci to korzystniej i oszczędzaleś/łaś.

Za dobrze ci było..

Ty kobieto, która dzięki temu prawu wykonywałaś aborcję… masz teraz problem, bo żadne leki przez urząd celny do ciebie nie dotrą.

Women Help Women ma jeszcze możliwość przeslania ci leków ale też nie wiadomo na jak długo.

Czy obudzimy się z rękami obiema w nocniku? Czy zaczniemy wreszcie działać!!!!!!!!!

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/celnicy-zablokowali-mozliwosc-sprowadzania-lekow-z,2357436,4199

 

 

Porozumienie ODZYSKAĆ WYBÓR

Oświadczamy że Kobiety w Sieci- aborcja po polsku dołączyły do Porozumienia ODZYSKAĆ WYBÓR.

 

https://www.facebook.com/Porozumienie-ODZYSKA%C4%86-WYB%C3%93R-1718759438394656/

Dziś (przypis autora, 02.04.2016)powstało Porozumienie ODZYSKAĆ WYBÓR, nieformalna grupa osób z organizacji feministycznych i innych organizacji pozarządowych, kolektywów i grup aktywistycznych, skupiona na walce o odzyskanie zabranego nam 23 lata temu prawa do aborcji.

W najbliższą sobotę 9 kwietnia wychodzimy na ulicę, bo nie godzimy się na to, aby o naszych ciałach i naszym życiu decydował ktokolwiek inny, niż my same.
Spotkajmy się 9 kwietnia o 14:00 pod Kancelarią Premiera, żeby pokazać, jak wiele z nas chce odzyskać prawo do decydowania o sobie.
Za długo wmawiano nam, że obecne rozwiązanie to „kompromis”.
Pokażmy, że nie godzimy się na barbarzyńskie prawo, które stawia nas w roli zakładniczek swoich ciąż.

Zapraszamy do współpracy i dołączania!
Nie zrzeszamy się z partiami politycznymi ani podmiotami komercyjnymi.

email: [email protected]

Dołączajmy do wydarzenia!
https://www.facebook.com/events/1675945199321639/

Kobiety i mężczyźni, którzy jesteście z nami byliście na przestrzeni 10 lat naszej bytnosci, dołącznie do nas!

Bądźmy w tym razem, ramię w ramię, mamy siłę rozbic ten beton!

Piekła kobiet ciag dalszy…

Jestem osobą niewierzącą w istnienie Boga. Natomiast wierzę w dobroć ludzi, wierzę w to że gdzieś w środku miłują innych i celem nadrzędnym każdego człowieka (bo moim na pewno) jest aby nie krzywdzić innych celowo.

A w tej chwili moja wiara w powyższe zaczyna legać w gruzach. Jak inaczej odczytac kominikat Konferencji Episkopatu Polski?

To nawołanie do świętej wojny w Polsce. To prosba o piętnowanie inności.

Polscy księża nawołują wiernych „…Dlatego stanowisko katolików w tym względzie jest jasne i niezmienne: należy chronić każdego człowieka przed kontaktem z ateistami i innowiercami (…) W roku Jubileuszu (…) zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli (…), aby podjęli działania mające na celu pełną prawną ochronę boskiego porządku w imię przyszłych pokoleń…”

Co jakiś czas przychodzi mi taka myśl, może to jednak pryma aprylisowy żart. Ot takie katolickie „a ku ku”, ale chyba nic z tego bo pojawiajace sie co i rusz nowe informacje o planowanych ograniczeniach praw kobiet stawiają moje włosy na głowie.

Na to wszystko moja odpowiedz będzie w wersji komiksowej kochani…

12936716_1707337482887956_6401100679498875275_n

i jeśli zgadzacie się z przesłaniem tego obrazka proponuję w imię solidarności wstawić je jako profilowe na fb.

że tak powiem z polskiego,  fak offf od mojej wadżajny 😀

Koniec pigułki „po” dostępnej bez recepty? Nigdy w życiu!!!!

– Moim zadaniem jest przywrócić normalność – powiedział w TOK FM 23.03.2016 r. minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Za trzy miesiące w polskich aptekach nie kupimy bez recepty pigułki „dzień po”. Do projektu nowelizacji ustawy dotarło radio TOK FM.

Przeczytałam to zdanie kilka razy zanim zrozumiałam, co ono mówi. Po prostu oniemiałam. Moja percepcja, rozumienie świata, interpretacja rzeczywistości tego nie przyjęły. Rok temu, kiedy przepisami umożliwiono dostęp kobietom do tabletki „dzień po” krzyknęłam: „Yessssss!!!. Wreszcie! Wreszcie coś dla tych biednych kobiet i dziewczyn tułających się w strachu i wstydzie po lekarzach i szpitalach, żebrzących o miejsce w kolejce, modlących się i obawiających, czy zdążą załatwić receptę na tabletkę, która w tym momencie ratuje im ich życie. Czy zdążą, ba, czy ktoś da na to coś receptę, czy się nie wykręci swoimi poglądami? Swoim najczystszym sumieniem? Moje poglądy przeciw ich poglądom. Ja przeciw nim. Przed tymi co mają pierwszeństwo. Sama….

Teraz już nie były same. Były. W ogóle były. Były kobietami, którym dano prawo do decydowania tu i teraz. Pękła gumka, pech. Bach do apteki. Gwałt….. Na szczęście gdzieś można znaleźć całodobową. W końcu współczesny, cywilizowany świat. Tramwaj, autobus, samochód. Same, z przyjaciółką, z chłopakiem, z mężem. 120, 100, 50 zł, to nie wydatek. Załatwi się jakoś. Przecież dziecko kosztuje tysiące. A ja jeszcze się uczę. Chcę być dziennikarką, lekarką, psycholożką, nie wiem kim, może nikim, ale na pewno nie matką, nie teraz. Przecież ojciec mnie zabije, nazwie puszczalską, dziwką, k…wą. Chłopak stłucze, potem odejdzie. Albo: mam już dwójkę, nie dam rady mieć więcej, nie teraz. Nie ma możliwości finansowo. Dopiero zorganizowałam żłobek dla młodszego, przedszkole dla starszego, za tydzień idę do pracy. Jak dobrze, że mogę bez niczyjej wiedzy, tylko męża, iść do apteki, kupić tą tabletkę. Za dwa tygodnie, będę już spokojna. Co za stres. Już nigdy z nikim nie pójdę do łóżka!! Won ode mnie wszystkim chłopom. Mężu przepraszam, dzieci przepraszam, za dwa tygodnie będę znów sobą, tylko kupię tą tabletkę, łyknę i będzie wszystko dobrze.

KONIEC

Pan minister przywraca nas do normalności. Nie będziemy my, kobiety: normalne, ale sytuacja, jego sytuacja będzie normalna.
– Po prostu przywracamy porządek w tym zakresie – mówi Radziwiłł.
W jakim zakresie? Przecież porządek był. W Polsce przyjęto jedynie zasady ustanowione przez Europejską Komisję ds. Leków, że pigułka „dzień po” może być sprzedawana bez konsultacji z lekarzem. Myślę, że ktoś inny jest tu nienormalny i stara się wprowadzić kolejny raz nas w błąd, wprowadzić chaos i nieporządek zaostrzając, czytaj: „prawicując” przepisy. Co z nią było nie tak? Pytam Pana ministra, co jest nie w porządku?

-Mamy sygnały od lekarzy ginekologów, że ten produkt jest nadużywany – dodaje. A w jaki sposób? Że jest w ogóle używany? A Pan myśli, że nie ma konieczności używania tabletki „dzień po” bo co, bo ludzie nie robią seksu? Bo tego nie potrzebują? Bo kochają się tylko po to, aby zrobić dziecko? Pan pyta ginekologów o zdanie i sugeruje się opiniami kilku o odpowiednio ugruntowanym światopoglądzie, dla których prezerwatywa jest narzędziem szatana? A opinia europejskich ginekologów, ba, światowych, jest niczym? Jakim prawem Pan podważa ich decyzje i opinie? A dlaczego wreszcie Pan nie zapyta nas kobiet i dziewczyn, tych które kiedyś będą matkami, wtedy, kiedy będą na to gotowe, będą tego chciały. Albo nie, tych, które się teraz uczą, albo pracują, albo znalazły pracę i nie chcą jej stracić, bo długo na to pracowały, albo zajmują się już gromadką dzieci, albo dzieckiem niepełnosprawnym, które nie chcą w żaden nadludzki sposób posiadać teraz kolejnego potomstwa? Dlaczego Pan nie zapyta o normalny porządek świata tych, którzy w nim na co dzień funkcjonują?

Pana zadaniem Panie ministrze jest nie wprowadzenie nowego ładu i porządku w i tak trudnej sytuacji polskich kobiet, ale zajęcie się tym, abyśmy nie byli na 3 miejscu w Europie od końca wśród państw, gdzie oczekiwanie pacjenta na wizytę do specjalisty jest najdłuższe. Pana zadaniem jest szukanie pieniędzy na unowocześnianie szpitali, na szukanie pieniędzy na refundację leków dla emerytów i najciężej chorych, tych z rakiem na przykład. Pana wreszcie zadaniem jest monitorowanie najcięższych i nieuleczalnych w Polsce przypadków i organizowanie im międzynarodowych możliwości na wyzdrowienie lub jak dla Pana: uzdrowienie.

Jeśli Pan tego nie rozumie, jeśli Pan zdania nie zmieni, to ja wnoszę o przywrócenie normalności w Polsce i nawołuję tych, których zadaniem jest przywracanie normalności w Polsce do zdjęcia Pana ministra zdrowia ze stanowiska, bo nie wie, jakie są jego i wobec narodu polskiego zadania.

 

ANNA

Stygmatyzacja aborcji wśród dziewcząt i młodych kobiet: podziel się swoją historią

Dziś publikujemy grzeczościowo prośbę Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny prośbę o przyłączenie się do projektu:

Stygmatyzacja aborcji wśród dziewcząt i młodych kobiet: podziel się swoją historią

Europejska sieć młodzieżowa na rzecz zdrowia i praw reprodukcyjnych i seksualnych YouAct realizuje projekt dotyczący stygmatyzacji aborcji wśród młodzieży w Europie Wschodniej. Projekt jest realizowany przy wsparciu Inroads, Międzynarodowej Sieci na rzecz redukcji dyskryminacji i stygmatyzacji aborcji.
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania rodziny uczestniczy w projekcie jako organizacja partnerska.

Projekt ma na celu oddanie głosu młodym kobietom, osobom im bliskim oraz osobom reprezentującym instytucje opieki zdrowotnej. Poprzez zebranie historii dotyczących stygmatyzacji aborcji chcemy pokazać, jakie są doświadczenia osób bezpośrednio dotkniętych stygmatyzacją oraz opinie, przemyślenia osób towarzyszących im w uzyskaniu dostępu do aborcji.

Zapraszamy do podzielenia się swoimi doświadczeniami związanymi ze stygmatyzacją aborcji:

– młode kobiety, które dokonały aborcji i doświadczyły bądź mogły doświadczyć stygmatyzacji z tego powodu;

– osoby bliskie wspierające młode kobiety w uzyskaniu dostępu do aborcji (rodzina, przyjaciele)

– osoby reprezentujące instytucje opieki zdrowotnej oraz studentów/ki medycyny, psychologów/żki.

Historie mogą być przesłane w formie pisemnej (blog, wpis w dzienniku, wiersz – do 500 słów) lub wizualnej (rysunki, karykatury, zdjęcia, ilustracje, plakaty czy nagrania video do 3 minut).

Nadesłane historie mogą być anonimowe. Będą one tłumaczone na język angielski, dlatego też zapraszamy do wysyłania prac w języku polskim.

Prosimy o ich przesłanie na adres [email protected] do 1 kwietnia 2016r.

Nadesłane historie i prace wizualne będą opublikowane w w raporcie podsumowującym doświadczenia dotyczące stygmatyzacji aborcji wśród młodych osób w Europie Wschodniej, dystrybuowanym podczas międzynarodowej konferencji Women Deliver, która odbędzie się w maju w Kopenhadze oraz dostępnym online.

Dlatego też prosimy o dołączenie pisemnej zgody na publikację.

[email protected]

WOW… nie wprowadzajcie kobiety w błąd!

po wypełnieniu konsultacji na wow otrzymuje sie takiego maila z wiadomością automatyczą, która błędnie informuje o przesyłkach w Polsce.

Wszystkie przesyłki wchodza do Polski przez Warszawę i utknięcie ich tutaj,co ma teraz miejsce, powoduje że nigdzie dalej nie dotrą!!!!

Nie wprowadzajcie kobiety w błąd!

 

Zarowalam konsultacje na wow,  o to Ci dostałam od nich jako odpowiedź 

,, To jest automatyczne potwierdzenie.

Chcielibysmy Cie poinformowac, ze aktualnie urzedy celne w Warszawie, Zabrzu i Poznaniu zatrzymuja wiele przesylek. Niestety nie wiemy ile to potrwa.

Jezeli mozesz zaadresowac swoja przesylke do innego wojewodztwa, mozesz uniknac tego problemu.

Może być to adres prywatny lub adres Urzędu Pocztowego wykonującego usługi Poste Restante.

Poste Restante to sposób wysyłki polegający na dostarczeniu przesyłki na adres dowolnego urzędu pocztowego, zamiast na jego prywatny adres. Nie musi to być urząd ‚właściwy’ dla miejsca zamieszkania, ani nawet urząd w miejscowości, w której się mieszka.

Adresy urzędów pocztowych w wygodnych dla Ciebie miejscowościach znajdziesz na stronie http://placowki.poczta-polska.pl/

Kiedy przesylka dotrze do miejsca przeznaczenia – prosimy – w ciagu 14 dni – odbierz przesylke z danego urzedu pocztowego.

 

Otrzymalismy Twoja prosbe o pomoc. Bardzo dziekujemy, ze zaufalas  serwisowi Women on Web. Rozumiemy, ze jestes w stresujacej sytuacji i chcielibysmy Ci pomoc.

Women on Web ,,

 

 

Blokada przesyłek

Informujemy, że nastąpiła blokada nadsyłania przesyłek z zestawem mifepriston+misoprostol do Polski.

Kobiety!

nie mamy dostepu do aborcji farmakologicznej w Polsce!

Szukamy osób, które razem z nami przygotują pismo do Głównego Urzędu Celnego w Warszawie w ramach protestu i wyślą bezpośrednio na skrzynki pocztowe.

Nie dajmy się ograniczać!

na zestawy czeka mnóstwo kobiet, pomóżmy im!! niech nie zostaną same ze swoimi niechcianymi ciażami!

Zatrzymanie przesyłek przez urząd celny!

Wiemy, ze jest was dużo, którym w tej chwili urząd celny zatrzymał przesyłki.

Próbujemy zorientowac się w sprawie, jaki jest powód.

Nikogo nie zostawimy bez pomoc, więc prosze kontaktujcie sie z nami!

piszcie do mnie na adres [email protected]

dzwońcie pod nr  725892134

lub na forum maszwybor.net