29-04-2026, 09:24
Rozumiem. Wiesz, w takiej sytuacji nie ma się co spieszyć ze szpitalem, bo przecież ciąża się nagle nie objawi tylko dlatego, że będziesz w szpitalu. Tak czy siak lepiej poczekać kilka dni, np do po majówce, bo przecież w majówkę nikt się Tobą nie zajmie. Im bardziej ciąża będzie rosła tym większa szansa, że ktoś ją w końcu zauważy. Jeśli faktycznie jest poza macicą to przecież muszą ją najpierw znaleźć, nie będą Cię kroić na pałę (a przynajmniej taką mam nadzieję).
Spisz jeszcze raz kiedy miałaś ostatnią miesiączkę, kiedy akcję, kiedy betę badałaś. Ja sobie zaraz jeszcze raz sczytam wszystko co pisałaś do tej pory.
Bo z istotnych kwestii to mifepriston może zatrzymać rozwój ciąży pozamacicznej, ale nie musi, więc możliwe, że zahamował jej rozwój na te kilka dni, dlatego wszystko wygląda dziwnie.
Myślę, że warto zrobić kolejną betę jutro czypo weekendzie, żeby się upewnić czy ciąża rośnie.
Najgorsze co Cię spotka to zabieg laparoskopowy usunięcia jajowodu. Ale równie dobrze może to wciąż fałszywy alarm. Dawaj znać.
Spisz jeszcze raz kiedy miałaś ostatnią miesiączkę, kiedy akcję, kiedy betę badałaś. Ja sobie zaraz jeszcze raz sczytam wszystko co pisałaś do tej pory.
Bo z istotnych kwestii to mifepriston może zatrzymać rozwój ciąży pozamacicznej, ale nie musi, więc możliwe, że zahamował jej rozwój na te kilka dni, dlatego wszystko wygląda dziwnie.
Myślę, że warto zrobić kolejną betę jutro czypo weekendzie, żeby się upewnić czy ciąża rośnie.
Najgorsze co Cię spotka to zabieg laparoskopowy usunięcia jajowodu. Ale równie dobrze może to wciąż fałszywy alarm. Dawaj znać.

