17-04-2026, 21:47
Wczoraj przeprowadziłam akcję. Z powodzeniem. Wyleciało bardzo dużo krwi (pisałam o tym w oddzielnym wątku), potem się uspokoiło. W nocy podpaska była prawie czysta... A dziś około 18:00 zaczęły lecieć skrzepy. Następnie około 20:30, wstając z krzesła poczułam, jak krew leci mi po nogach. Siedziałam wcześniej na tym krześle około godzinę. Siedziałam na ubikacji do 21:05, potem wstałam - poleciało trochę wodnistej krwi. Usiadłam jeszcze na chwilę, w tym czasie poleciało mało krwi. Około 21:30 postanowiłam się podnieść i pochodzić. Krwi w porównaniu do tego, co było, teraz jest niewiele, ale ze stresu zrobiło mi się słabo. Do tego jelita mi ruszyły - w ciąży miałam zaparcia, a teraz miałam wrażenie, że całkiem się oczyściłam. Co powinnam zrobić? Dzwonić po karetkę?
