Wpadłam (chyba) nie ze swoim….
#13
Było zbite, nierozciągliwe. Teściowie wszczęli alarm i pojechałam na konsultacje na oddział. W szyjce widoczna jest tkanka, czeka na wydalenie. Pęcherzyk zmniejszył się o połowę. Mam czekać, jeśli pojawi się więcej krwi. Być może sama wydalę resztę. Zaskoczyło mnie to, że podpaski były prawie czyste, nic ze mnie nie leciało.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Wpadłam (chyba) nie ze swoim…. - przez szeptem - 17-12-2025, 14:52
RE: Wpadłam (chyba) nie ze swoim…. - przez szeptem - 27-12-2025, 14:21



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości