19-12-2025, 14:38
Mały uptade. Nie mam do kogo się zwrócić z moją sytuacją. Wiem, że wysłuchacie… 16go miałam ogromne parcie na mocz, byłam w toalecie niezliczoną ilość razy i to skłoniło mnie do zrobienia testu. Przez ostatnie dwa dni czułam rozpychanie w podbrzuszu i kłucie w jajnikach. Dziś nie mam żadnych dolegliwości.
Mąż mnie prosił o zrobienie bety, wynik z wczoraj to 377 mIU/mL. Leki są dziś wysłane. Zrobiłam to z moich środków poza wiedzą męża. Zastanawiam się mocno nad kolejnym pakietem, za który on zobowiązał się zapłacić. Czy znów z whw czy who? Jeśli whw, to zrobić to na tego samego maila, itd? Co jeśli płatność pójdzie z konta męża, czy będzie to stanowiło problem? Czuję się jak dzieciak we mgle.
Mąż mnie prosił o zrobienie bety, wynik z wczoraj to 377 mIU/mL. Leki są dziś wysłane. Zrobiłam to z moich środków poza wiedzą męża. Zastanawiam się mocno nad kolejnym pakietem, za który on zobowiązał się zapłacić. Czy znów z whw czy who? Jeśli whw, to zrobić to na tego samego maila, itd? Co jeśli płatność pójdzie z konta męża, czy będzie to stanowiło problem? Czuję się jak dzieciak we mgle.
