17-12-2025, 14:52
Cześć dziewczyny,
co tutaj dużo mówić. Los ze mnie zadrwił i chyba dopadła mnie karma, o której tak głośno się mówi.
Przez wiele lat bezskutecznie starałam się z mężem o ciążę, w końcu odpuściłam leczenie. W naszym małżeństwie od dłuższego czasu nie jest kolorowo. Poznałam kogoś i cóż, stało się. Dzisiaj zrobiłam test i dwie kreski. Według kalkulatorów 5 tydzień. Nie chcę tego dziecka. Mąż ma podejrzenia, że to nie będzie jego. Mówił o testach. A ja… sama nie jestem pewna, który jest ojcem. Wypełniłam formularz WHW, wpłaciłam darowiznę, dostałam maila, że moja prośba zostanie zatwierdzona w ciągu 24h. Czuję, że jestem na dnie dna. Nie wiem co robić. Czy powinnam zbadać krew, udać się do lekarza? Proszę, doradźcie i błagam o trochę empatii ??
Jeśli piszę w niewłaściwym wątku, proszę o przeniesienie. Dziękuję.
co tutaj dużo mówić. Los ze mnie zadrwił i chyba dopadła mnie karma, o której tak głośno się mówi.
Przez wiele lat bezskutecznie starałam się z mężem o ciążę, w końcu odpuściłam leczenie. W naszym małżeństwie od dłuższego czasu nie jest kolorowo. Poznałam kogoś i cóż, stało się. Dzisiaj zrobiłam test i dwie kreski. Według kalkulatorów 5 tydzień. Nie chcę tego dziecka. Mąż ma podejrzenia, że to nie będzie jego. Mówił o testach. A ja… sama nie jestem pewna, który jest ojcem. Wypełniłam formularz WHW, wpłaciłam darowiznę, dostałam maila, że moja prośba zostanie zatwierdzona w ciągu 24h. Czuję, że jestem na dnie dna. Nie wiem co robić. Czy powinnam zbadać krew, udać się do lekarza? Proszę, doradźcie i błagam o trochę empatii ??
Jeśli piszę w niewłaściwym wątku, proszę o przeniesienie. Dziękuję.
