Liczba postów: 15
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jul 2026
Reputacja:
0
Witajcie Dziewczyny, jestem w 6tc+4 i czekam obecnie na tabletki z WHW, wysłane 24.07. Mam 43 lata i mega rozwalone życie. W dniu akcji będę sama, nie licząc dzieci z którymi mieszkam. Ciąża i stres działają na mnie bardzo destrukcyjnie, mam skurcze żołądka, mdłości i uporczywe biegunki, większość na tle nerwowym, boje się co będzie jak wezmę tabletki. Okropnie się boje bólu i tego co będzie się dziać w trakcie. Czytałam Wasze historie, cześć mnie uspokoiła, cześć przeraziła jeszcze bardziej. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Liczba postów: 106
Liczba wątków: 5
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
0
Nie brałam żadnych tabletek na ból i delikatnie w zasadzie ten ból tylko czułam... Wyglądało to faktycznie jak wywołanie troszkę mocniejszego ( bo trochę więcej i dluzej ) krwawienia.Zdecydowanie więcej razy nikt nie pisze o tych udanych abo ,które się przeszło ok. Dobrze głowę nastawić właśnie na to że to wywołany okres po prostu.
Liczba postów: 15
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jul 2026
Reputacja:
0
Do kiedy jest najlepszy moment na akcję? Wchodzę już w 7tc i zaczynam się stresować, że przesyłka jeszcze nie przyszła.
Liczba postów: 266
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2026
Reputacja:
5
Dziewczyny nawet po 12 tyg robiły abo tabletkami. Wiem jak się stresujesz, ale uwierz, wszystko będzie dobrze. Masz sporo czasu
Liczba postów: 15
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jul 2026
Reputacja:
0
Dostałam dzisiaj przesyłkę, mife wzięte o 13, jutro reszta. Strasznie mi ulżyło jak tabletki przyszły, bo teraz jest dobry moment. Póki co czuje się dobrze, mam tylko wrażenie lekkich bóli w krzyżu. Na jutro przygotowałam sobie trochę zajęć, to może szybciej minie mi cała akcja. Boję się tego co będzie, bo ja z tych nieodpornych na ból, ale mam tak dotkliwe dolegliwości ciążowe, że może jakoś to przejdzie.
Liczba postów: 106
Liczba wątków: 5
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
0
Zobaczysz że szybko będzie po. I uznasz ,że starych taki był nie potrzebny a to wszystko nie takie straszne
Liczba postów: 15
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jul 2026
Reputacja:
0
Zostały 4h do wzięcia miso, stres poziom milion i okropne mdłości. Oprócz całej akcji mam w głowie jeszcze jedna myśl, jak powiedzieć partnerowi o stracie ciąży. On o abo nic nie wie, dla niego będzie informacja o poronieniu. Znamy się bardzo krótko, zawiodła antykoncepcja, ale on się przyzwyczaja z myślą o ciąży i nawet się cieszy, mnie natomiast zabija ta myśl, mam nawrót depresji. Jestem w totalnie złym momencie na ciążę, dziecko, dodatkowo leki, które biorę uszkadzają płód od samego momentu poczęcia. Wiem, że Wam się nie muszę tłumaczyć, ale nie mam z kim o tym porozmawiać.
Liczba postów: 15
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jul 2026
Reputacja:
0
13.45 wzięłam miso, pierwsze bóle i plamienie już miałam po kilku minutach. Narazie czuje się okresowo i oprócz lekkiego plamienia i bólu podbrzusza nic się nie dzieje. Biorę się za mycie okna i czekam.