Wczoraj, 20:43
Moj chlopak zostawil mnie zanim zdążyłam mu powiedzieć o ciąży. Planuje to zrobic dopiero po aborcji (lykam jutro o 9 pierwszą tabletkę, w czwartek 4 mizo) ale nie wiem nawet jak. Zerwal ze mna przez glupia klotnie ktora byla w 100% z jego winy bo pokazal ze nie umie poniesc odpowiedzialnosci za swoje czyny w tak glupiej sytuacji jak oddanie pieniedzy mojej przyjaciółce za zniszczenie jej telefonu - stad tez boje sie mu powiedziec o ciazy i o aborcji. Jestem aktualnie w piątym tygodniu. Zaszłam w ciążę, mimo że byłam na tabletkach antykoncepcyjnych. Czuje sie tak jakby dla niego bylo "oczywiste" że skoro bralam tabletki to nie moge byc w ciazy bo nawet nie poprosil zebym przed zerwaniem zrobila jakis test. Dowiedzialam sie sama kilka dni wcześniej po tym jak obudzilam sie z okropnym bolem brzucha i wymiotami. Cala sytuacja dzieje sie bardzo szybko, w piątek 17.07 dowiedzialam sie o ciazy, zaczelam ogarniac tabletki, w miedzy czasie zerwanie a teraz jestem dzien przed "wielkim dniem" i kompletnie panikuje bo dopiero do mnie to wszystko dotarło. To ze jestem sama, mimo że moja przyjaciółka i brat o tym wiedzą bo nie umieją zapewnić mi wsparcia bo dla nich tez jest to wielki szok i stres. To że zostawila mnie osoba ktora w takiej sytuacji tym bardziej powinna byc przy mnie i pewnie nawet nie przeprosi jak sie dowie o tym wszystkim. To ze mam 19 lat a juz jestem w niechcianej ciazy. Przeraża mnie przy okazji to ze mam anemie przez krwotok wewnętrzny jaki mialam podczas operacji w lutym. Wiec mam do was pytanie czy po mizo bardzo mocno się krwawi? Na różnych stronach aborcyjnych czytalam rozne informacje, czesto sprzeczne i juz sama nie wiem co o tym myśleć...
Problemem jest tez mama mojego ex. On jest straszym mamisynkiem a ona ma totalny obłęd na jego punkcie. Jak dowiedziala sie ze mial zaplacic mojej przyjaciółce za rozwalenie jej telefonu dzwonila do mnie i wyzywala mnie od biednych k****, i powiedziała że chce tylko naciągnąć ich na pieniądze (stad tez moja decyzja o powiedzeniu mu dopiero po fakcie). (Moj ex pochodzi z dość bogatej rodziny, a ja wręcz przeciwnie.)
- On ma 20 lat, ja 19. Jestem dopiero co po maturze. Mieszkam z mamą która jest strasznie religijna i jakby dowiedziała się o ciąży a co dopiero o aborcji nie mialabym dachu nad głową. Z tatą nie mam praktycznie kontaktu.
Proszę dziewczyny poradzcie coś. Mam nadzieję że u was wszystko jest dobrze i że czujecie sie w porzadku. <3
Problemem jest tez mama mojego ex. On jest straszym mamisynkiem a ona ma totalny obłęd na jego punkcie. Jak dowiedziala sie ze mial zaplacic mojej przyjaciółce za rozwalenie jej telefonu dzwonila do mnie i wyzywala mnie od biednych k****, i powiedziała że chce tylko naciągnąć ich na pieniądze (stad tez moja decyzja o powiedzeniu mu dopiero po fakcie). (Moj ex pochodzi z dość bogatej rodziny, a ja wręcz przeciwnie.)
- On ma 20 lat, ja 19. Jestem dopiero co po maturze. Mieszkam z mamą która jest strasznie religijna i jakby dowiedziała się o ciąży a co dopiero o aborcji nie mialabym dachu nad głową. Z tatą nie mam praktycznie kontaktu.
Proszę dziewczyny poradzcie coś. Mam nadzieję że u was wszystko jest dobrze i że czujecie sie w porzadku. <3
