Wczoraj, 08:57
Dzięki za odpowiedź! Był jeden taki moment- jeden dużo silniejszy skurcz typowo w podbrzuszu i wyleciało coś więcej (ciężko ocenić czy zarodek, ale poczułam jakby coś wyszło razem z krwią) akurat siedziałam na toalecie, bo towarzyszyła temu biegunka. Po tym ból podbrzusza odpuszczał, aktualnie brzuch nienapięty, nie boli, ale krew leci jakbym miała okres
