05-12-2025, 09:41
Hej, w nocy do późna miałam jeszcze skurcze słabsze i silniejsze (cały czas byłam na silnych przeciwbólach), krew leciała w niewielkiej ilości przy sikaniu i podczas jednej pozycji na boku przy siedzeniu. Te skurcze trwały w sumie podczas całej długiej akcji 12 h. Teraz po paru godzinach snu czuję się fizycznie i psychicznie bardzo dobrze, żadnego bólu, zniknęła tkliwość piersi, tylko krwawienie wciąż bardzo skąpe, tylko podczas sikania wypływa niewielka strużka. Temperaturę mam 36,6. Czy mam martwić się tym stanem? Mogę jakoś sama rozkręcić to krwawienie czy powinnam udać się np. do gina? (wolałabym uniknąć szpitala)
