Matko miałysmy, to byli byli :P
Ja tylko dodam, że mnie bardzo irytowały zajęcia z Techniki w podstawówce. Byliśmy podzieleni na grupy - dziewczyny i chłopcy. Każda z grup miała te lekcje osobno i robiła co innego.
Tematyka była przypisana właśnie zgodnie ze stereotypami damsko męskimi.
Mnie akurat zupełnie nie pociągały takie zajęcia jak szycie czy gotowanie. Jako, że zawsze lubiłam zajęcia bardziej techniczne typu budowanie, rysunek, informatyka, majsterkowanie to czułam się strasznie pokrzywdzona tym podziałem i wręcz zmuszana do robienia czegoś co mnie nie interesuje.
Oczywiście o tym, żebym miała zajęcia z chłopcami nie było mowy, no bo jak to tak?
Jaki morał z tego? Niczego mi te zmuszane zajęcia nie dały. Mistrzem kuchni ani szydełkowania nie zostałam. Za to nadal uwielbiam te zajęcia "bardziej męskie". Szkoda tylko, że możliwe że straciłam na tym podziale jakiś potencjał. Mogłabym być teraz zupełnie kimś innym
Ja tylko dodam, że mnie bardzo irytowały zajęcia z Techniki w podstawówce. Byliśmy podzieleni na grupy - dziewczyny i chłopcy. Każda z grup miała te lekcje osobno i robiła co innego.
Tematyka była przypisana właśnie zgodnie ze stereotypami damsko męskimi.
Mnie akurat zupełnie nie pociągały takie zajęcia jak szycie czy gotowanie. Jako, że zawsze lubiłam zajęcia bardziej techniczne typu budowanie, rysunek, informatyka, majsterkowanie to czułam się strasznie pokrzywdzona tym podziałem i wręcz zmuszana do robienia czegoś co mnie nie interesuje.
Oczywiście o tym, żebym miała zajęcia z chłopcami nie było mowy, no bo jak to tak?
Jaki morał z tego? Niczego mi te zmuszane zajęcia nie dały. Mistrzem kuchni ani szydełkowania nie zostałam. Za to nadal uwielbiam te zajęcia "bardziej męskie". Szkoda tylko, że możliwe że straciłam na tym podziale jakiś potencjał. Mogłabym być teraz zupełnie kimś innym

