05-07-2014, 21:11
Myślę, że właśnie ogromny lęk przed tym, żebyśmy nie zostały odrzucone, wykluczone, nazwane wariatkami, sprawia, że tak nieśmiało używamy swojego głosu.
- To jest bardzo silny wzór, ciągle żywy, od wieków - jeśli kobieta choć trochę odstaje od normy, mówi się o niej, że jest wariatką, "co tam będziemy się nią przejmować". I takie kobiety często narawdę wariują. Ale jeśli jest się otwartym na inne kobiety, to ta obecność daje siłę - kobiety mnie docenią, inne wariatki mnie uznają.
- To jest bardzo silny wzór, ciągle żywy, od wieków - jeśli kobieta choć trochę odstaje od normy, mówi się o niej, że jest wariatką, "co tam będziemy się nią przejmować". I takie kobiety często narawdę wariują. Ale jeśli jest się otwartym na inne kobiety, to ta obecność daje siłę - kobiety mnie docenią, inne wariatki mnie uznają.

