17-06-2014, 21:22
Ja placilam. Przy pierwszym porodzie byl przy mnie sprawca i moja mama. Przy drugim sam sprawca. A i tak...mozna by duzo opowiadac. Nie moge sie przyczepic, do tego, ze byli niemili. Byli mili, ale co z tego, skoro przy samej akcji porodowej popelnili wiele błędów.
Polamane zebra i obojczyki...to standard. Co więcej nawet o tym nie mówią. O tym, ze moja córka ma zlamany obojczyk dowiedzialam się, gdy znajoma pani doktor przyszla do mnie do domu po porodzie obejrzeć dziecko... tak z życzliwości się zaoferowala...i dzieki Bogu. Bo nie sprawialam dziecku bolu przy ubieraniu, podnoszeniu i roznym czynnosciom...wiedzialam, ze nalezy uwazac.
Polamane zebra i obojczyki...to standard. Co więcej nawet o tym nie mówią. O tym, ze moja córka ma zlamany obojczyk dowiedzialam się, gdy znajoma pani doktor przyszla do mnie do domu po porodzie obejrzeć dziecko... tak z życzliwości się zaoferowala...i dzieki Bogu. Bo nie sprawialam dziecku bolu przy ubieraniu, podnoszeniu i roznym czynnosciom...wiedzialam, ze nalezy uwazac.
Pamiętaj, że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz
Paulo Coelho
Paulo Coelho

