17-06-2014, 20:24
No to jakaś masakra.
Wiem coś o podobnym porodzie, na Siemiradzkiego w Krakowie, ale to było 14 lat temu. Też wycisnęli mi dziecko, też bardzo pękłam, bo trzeba było ratować już dziecko, a ja ani bóli partych, ani większej akcji nie miałam. Cesarki nikt nie zrobił, nawet nie wspomniał...
Wiem coś o podobnym porodzie, na Siemiradzkiego w Krakowie, ale to było 14 lat temu. Też wycisnęli mi dziecko, też bardzo pękłam, bo trzeba było ratować już dziecko, a ja ani bóli partych, ani większej akcji nie miałam. Cesarki nikt nie zrobił, nawet nie wspomniał...

