25-12-2013, 22:16
Pau, wiem, co masz na myśli, bo miałam tak samo. Też wywodzę się z tych źródeł, schola, oaza itd. i jestem naprawdę zła na to wszystko, że dałam się tak wkręcić. I ludzie też są wkręceni do momentu, aż nie staną pod ścianą. I albo rozwalą sobie o nią głowę, albo przejdą na drugą stronę. Ja myślę, że jestem po tej drugiej stronie. Mam dużo złych emocji związanych z tym nawracaniem, ale to to mnie jeszcze tak nie razi, jak ich POGARDA. To mnie chyba najbardziej boli i to jest to uczucie którego boją się osoby z innym wyznaniem, inną orientacją seksualną z innymi poglądami. Po prostu chcą, abyśmy czuli się innej, gorszej kategorii ludźmi. I ja się z tym pogodzić nie mogę, z tą ich wzgardą w dyskusjach o gender, aborcji, ateizmowi, wolnych związkach itd.

