25-12-2013, 21:54
Podczas gdy oni tym gadaniem nie są tacy bierni. Są szczęśliwi, może, choć ja nie znam takich wiele par ani małżeństw, tylko jak nic nie mieć do tego, gdy oni uważają siebie za wzór, a potępiają nasze poglądy i nasz sposób życia.
Byłam ostatnio na wigilii w pewnej firmie, gdzie wywiązała się dyskusja, jak to właśnie prawa naturalne są gwałcone przez pseudowolność, jak to ideologia gender nas wykańcza, jaka jest śmieszna, że jak się temu nie przeciwstawimy, to przyjdzie nam żyć w kraju nienormalnych ludzi. Ci, normalni ludzie, są przeciw edukacji seksualnej w przedszkolach, bo cytuję: panie opowiadają 4 letnim dzieciom, jak to są rodziny, gdzie jest tata i mama, ale też i takie, gdzie są dwie mamy, bądź dwóch tatusiów i że tak jest ok. A ja się pytam, a co jest w tym nie ok.? No jak to, śmiech, przecież tak nie może być, to nie jest rodzina.
Inny przykład, że pani wypełniała jakąś ankietę unijną i w jednym z pytań została zapytana o płeć: kobieta, mężczyzna, inne, brak odpowiedzi. hahahaha usłyszałam salwę śmiechu, co to znaczy inne albo bez odpowiedzi? To już w normalnym społeczeństwie nie wiadomo czy jest się kobietą i mężczyzną?
Powiem wam, że nie usiedziałam cicho, wyraziłam swoją opinię, po czym zostałam zaszczekana, że my musimy się temu przeciwstawiać, nie wolno nam tak mysleć, bo inaczej to nasz kraj i my normalni ludzie zgieniemy. Normalni ludzie.... a co to znaczy?
Byłam ostatnio na wigilii w pewnej firmie, gdzie wywiązała się dyskusja, jak to właśnie prawa naturalne są gwałcone przez pseudowolność, jak to ideologia gender nas wykańcza, jaka jest śmieszna, że jak się temu nie przeciwstawimy, to przyjdzie nam żyć w kraju nienormalnych ludzi. Ci, normalni ludzie, są przeciw edukacji seksualnej w przedszkolach, bo cytuję: panie opowiadają 4 letnim dzieciom, jak to są rodziny, gdzie jest tata i mama, ale też i takie, gdzie są dwie mamy, bądź dwóch tatusiów i że tak jest ok. A ja się pytam, a co jest w tym nie ok.? No jak to, śmiech, przecież tak nie może być, to nie jest rodzina.
Inny przykład, że pani wypełniała jakąś ankietę unijną i w jednym z pytań została zapytana o płeć: kobieta, mężczyzna, inne, brak odpowiedzi. hahahaha usłyszałam salwę śmiechu, co to znaczy inne albo bez odpowiedzi? To już w normalnym społeczeństwie nie wiadomo czy jest się kobietą i mężczyzną?
Powiem wam, że nie usiedziałam cicho, wyraziłam swoją opinię, po czym zostałam zaszczekana, że my musimy się temu przeciwstawiać, nie wolno nam tak mysleć, bo inaczej to nasz kraj i my normalni ludzie zgieniemy. Normalni ludzie.... a co to znaczy?

