25-12-2013, 21:35
jak ktoś w to wierzy i jest mu z tym dobrze, to mi akurat nic do tego. znam kilka osób mocno związanych z kościołem i żyjących wg tych zasad i bedących w związku z tym szczęśliwymi i zyczę im jak najlepiej
przynajmniej dopóki mnie nie próbują nawracać 
a ja mam zamiar żyć po swojemu i po prostu olewam takie wypowiedzi. i też jestem szczęśliwa
przynajmniej dopóki mnie nie próbują nawracać 
a ja mam zamiar żyć po swojemu i po prostu olewam takie wypowiedzi. i też jestem szczęśliwa
