Przygotowanie do akcji
#1
7t1d
Ja jestem za usunięciem, mój partner nie. 
Kłócimy się, on mnie przekonuje. Ja nie chce. Chce zamówić tabletki zrobić to co uważam za słuszne. Wzięłam dziś najpotrzebniejsze rzeczy i się wyprowadziłam. Mam okropne stany depresyjne, myśli rezygnacyjne, płacze cały czas. Boje się, że będę żałowała w przyszłości. Chociaż jak patrze na te dziewczyny z wózkami, krzyczące dzieci wszędzie nie wyobrażam sobie tego samego życia. Wesprzyjcie mnie jakoś. 
Kiedy najlepiej zgłosić poronienie po zażyciu? Wiem, że nie ma obowiązku. Dzień po wszystkim? Ja jestem taką panikarą, że pewnie od razu jak zobacze krew to polecę na izbę przyjęć.
Odpowiedz
#2
Hej, rób co czujesz. To Twoje życie i jeśli nie chceez tej ciąży to słuchaj swojego głosu a nie partnera. Do szpitala możesz nawet w trakcie krwawienia jechać jeśli masz taką potrzebę. Tylko trzeba odczekać do momentu kulminacyjnego, żeby w szpitalu nie zatrzymali procesu nospą :)
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości