nie wiem co robię i się boję
#1
Moj chlopak zostawil mnie zanim zdążyłam mu powiedzieć o ciąży. Planuje to zrobic dopiero po aborcji (lykam jutro o 9 pierwszą tabletkę, w czwartek 4 mizo) ale nie wiem nawet jak. Zerwal ze mna przez glupia klotnie ktora byla w 100% z jego winy bo pokazal ze nie umie poniesc odpowiedzialnosci za swoje czyny w tak glupiej sytuacji jak oddanie pieniedzy mojej przyjaciółce za zniszczenie jej telefonu - stad tez boje sie mu powiedziec o ciazy i o aborcji. Jestem aktualnie w piątym tygodniu. Zaszłam w ciążę, mimo że byłam na tabletkach antykoncepcyjnych. Czuje sie tak jakby dla niego bylo "oczywiste" że skoro bralam tabletki to nie moge byc w ciazy bo nawet nie poprosil zebym przed zerwaniem zrobila jakis test. Dowiedzialam sie sama kilka dni wcześniej po tym jak obudzilam sie z okropnym bolem brzucha i wymiotami. Cala sytuacja dzieje sie bardzo szybko, w piątek 17.07 dowiedzialam sie o ciazy, zaczelam ogarniac tabletki, w miedzy czasie zerwanie a teraz jestem dzien przed "wielkim dniem" i kompletnie panikuje bo dopiero do mnie to wszystko dotarło. To ze jestem sama, mimo że moja przyjaciółka i brat o tym wiedzą bo nie umieją zapewnić mi wsparcia bo dla nich tez jest to wielki szok i stres. To że zostawila mnie osoba ktora w takiej sytuacji tym bardziej powinna byc przy mnie i pewnie nawet nie przeprosi jak sie dowie o tym wszystkim. To ze mam 19 lat a juz jestem w niechcianej ciazy. Przeraża mnie przy okazji to ze mam anemie przez krwotok wewnętrzny jaki mialam podczas operacji w lutym. Wiec mam do was pytanie czy po mizo bardzo mocno się krwawi? Na różnych stronach aborcyjnych czytalam rozne informacje, czesto sprzeczne i juz sama nie wiem co o tym myśleć...
Problemem jest tez mama mojego ex. On jest straszym mamisynkiem a ona ma totalny obłęd na jego punkcie. Jak dowiedziala sie ze mial zaplacic mojej przyjaciółce za rozwalenie jej telefonu dzwonila do mnie i wyzywala mnie od biednych k****, i powiedziała że chce tylko naciągnąć ich na pieniądze (stad tez moja decyzja o powiedzeniu mu dopiero po fakcie). (Moj ex pochodzi z dość bogatej rodziny, a ja wręcz przeciwnie.) 

- On ma 20 lat, ja 19. Jestem dopiero co po maturze. Mieszkam z mamą która jest strasznie religijna i jakby dowiedziała się o ciąży a co dopiero o aborcji nie mialabym dachu nad głową. Z tatą nie mam praktycznie kontaktu.


Proszę dziewczyny poradzcie coś. Mam nadzieję że u was wszystko jest dobrze i że czujecie sie w porzadku. <3
Odpowiedz
#2
Hej, przykro mi, że znalazłaś się w takiej sytuacji. Ale po co chcesz mowic temu chłopakowi o ciąży i aborcji? Nie ma zupelnie ani potrzeby, ani sensu rozkręcać tej dramy. Jak chcesz spokoju i sensownego życia to jak najszybciej zakończ kontakt z typem i zajmij się swoim życiem.
Aborcja tak wczesnej ciąży przebiega jak miesiączka, więc spróbuj się nie nakręcać, bo nie ma czym. Jaką operację miałaś te kilka miesięcy temu? Co było powodem krwotoku?
Odpowiedz
#3
( 10 godzin(y) temu)o_lisek napisał(a): Hej, przykro mi, że znalazłaś się w takiej sytuacji. Ale po co chcesz mowic temu chłopakowi o ciąży i aborcji? Nie ma zupelnie ani potrzeby, ani sensu rozkręcać tej dramy. Jak chcesz spokoju i sensownego życia to jak najszybciej zakończ kontakt z typem i zajmij się swoim życiem.
Aborcja tak wczesnej ciąży przebiega jak miesiączka, więc spróbuj się nie nakręcać, bo nie ma czym. Jaką operację miałaś te kilka miesięcy temu? Co było powodem krwotoku?
glownie dlatego że poza tą aferą było między nami dobrze, wolałabym po prostu żeby wiedział
co do operacji powodem krwotoku bylo wyrwanie się protezy z dróg żółciowych i zostalo to pozno wykryte przez co miałam duzo krwi rozlanej już w organizmie ktora wydalala sie z kałem 

dziekuje, w sumie powinnam sie domyslec ze nie powinno byc jakos duzo tej krwi w tak wczesnej ciazy ale po prostu przez stres przestalam troche logicznie myslec
Odpowiedz
#4
Okej, ale tamta operacja i krwotok nie była ginekologiczna, więc nie ma żadnego związku z abrocją.
A pomyślałaś o tym po co naprawdę chcesz mu to powiedzieć? Bo mówienie chłopakowi po fakcie jest mało fajnym pomysłem. Co on ma zrobić z tą informacją? W czym mu ona w życiu pomoże? Jakie są Twoje intencje? Informowanie kogoś kto się wyprowadził z Twojego życia, nawet jeśli z własnej głupoty czy niedojrzałości, jest kręceniem dramy dla dramy, sorry.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości