![]() |
|
Prośba o wsparcie w ab - Wersja do druku +- Kobiety w Sieci (https://www.maszwybor.net) +-- Dział: ABORCJA! bieżące alerty i informacje (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=114) +--- Dział: Informacje must have. (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=121) +--- Wątek: Prośba o wsparcie w ab (/showthread.php?tid=10159) |
RE: Prośba o wsparcie w ab - KingAB - 08-09-2026 No i co powiesz ginekologowi? W sumie może u Ciebie inna sytuacja bo nie byłaś i nie wie o ciąży u mnie wie… Nie wiem kurczę nie wiem nie daję mi to spokoju RE: Prośba o wsparcie w ab - Margot93 - 08-09-2026 Ja nie bylam u lekarza bo od razu wiedziałam, ze nie ma po co isc jak tylko test zrobilam. Powiem, ze chce sprawdzić czy wszystko dobrze jest po prostu bo brzuch mnie bolał. Moja lekarka bie bedzie wnikać tylko od razu usg zrobi RE: Prośba o wsparcie w ab - KingAB - 08-09-2026 No właśnie, masz prościej. Ja dostałam tabletki na wywołanie okresu bo u mnie od lutego jakaś masakra… no i poszłam na kontrolę żeby zobaczyć dlaczego tego okresu nie ma nadal. To się dowiedziałam… RE: Prośba o wsparcie w ab - KingAB - 08-09-2026 Dlatego tym się stresuje co po tym wszystkim robić
RE: Prośba o wsparcie w ab - dkkkd11 - 08-09-2026 Może idź do innego gina w innej przychodni? RE: Prośba o wsparcie w ab - o_lisek - 09-09-2026 Kinga, nie musisz się tłumaczyć z poronienia. Potraktowałaś jak miesiączkę i tyle. Nie musisz nadawać znaczenia temu wydarzeniu. Ginekolodzy dramatyzują, bo zwykle pacjentki dramatyzują, kiedy ronią chciane ciąże. RE: Prośba o wsparcie w ab - KingAB - 09-09-2026 (09-09-2026, 09:49)o_lisek napisał(a): Kinga, nie musisz się tłumaczyć z poronienia. Potraktowałaś jak miesiączkę i tyle. Nie musisz nadawać znaczenia temu wydarzeniu. Ginekolodzy dramatyzują, bo zwykle pacjentki dramatyzują, kiedy ronią chciane ciąże. RE: Prośba o wsparcie w ab - o_lisek - 09-09-2026 Ale co Cię obchodzi co myśli lekarz o Tobie? On ma setki pacjentek i za przeproszeniem w d.. Ciebie i Twoją ciążę. Jak chcesz jechać do szpitala to jedź. Nikt Ci nie broni pprzecież. Tylko nie na sor, bo nie potrzebujesz oddziału ratunkowego. Jedziesz do szpitala położniczego, który ma akurat dyżur. |