07-01-2026, 09:56
Daj znać jak się czujesz ?
|
Pomoc 9 tydzień
|
|
07-01-2026, 09:56
Daj znać jak się czujesz ?
07-01-2026, 09:56
Koło 23 zaczęły się naprawdę mocne skurcze. Kolejny raz wymiotowałam. Krwawienie też było mocne, przez moment zastanawiałam się czy to już jest moment kiedy powinnam zgłosić się do szpitala. Było sporo małych skrzepów i glutów, ale nic na wzór pęcherzyka ani zarodka nie widziałam. Koło 3 zelżały skurcze i zasnęłam, ale nie na długo, bo non stop leciała krew. Zastanawiam się czy wszystko poszło dobrze. Mam wrażenie, że piersi przestały być aż tak mocno wrażliwe, nie wiem czy tak szybko zauważyłabym różnicę. Napisałam do federy z prośbą o kontakt do sprawdzonego ginekologa i będę działać z kontrolą. Trzymajcie kciuki, że to wszystko się udało
07-01-2026, 09:58
A w międzyczasie może zrobisz betę ?
07-01-2026, 10:00
Jeśli wszystko robiłaś do toalety to mogłaś zarodka nie zauważyć.
07-01-2026, 10:07
07-01-2026, 10:10
Głównie większe skrzepy szły do toalety. Tak jak pisałam miałam bardzo silne skurcze, po których byłam na toalecie i dwa razy czułam jak coś ze mnie wylatuje i było to „plum” tak jak któraś z dziewczyn pisała w poprzednim wątku. Dzisiaj z rana też to poczułam w trakcie porannej toalety. Myślicie, że skoro czułam coś takiego i skurcze ustały to znaczy, że wszystko poszło zgodnie z planem?
07-01-2026, 10:15
Z tego co czytam tu forum od 2 tygodni a chyba przeczytałam całe to wygląda jak udana akcja. Jak wypadnie co ma wypaść to skurcze ustaja podobnie jak przy porodzie, wiec prawdopodobnie wszystko sie udalo. Jak zrobisz bete w odstępie 2 dni to będziesz wiedziała. Jeśli będzie spadek to znaczy, ze sie wszystko udalo.
07-01-2026, 13:09
Hej, wygląda na super książkową akcję. Jak się dzisiaj masz?
07-01-2026, 14:31
Dziękuję za odzew. Bardzo mnie podbudowuje, że prawdopodobnie będzie wszystko okej, ja cały czas sobie wkręcam, że pewnie coś poszło nie tak. Dzisiaj czuję mocne zmęczenie, ale to przez to, że cała akcja miała miejsce w nocy. Krwi jest już mniej. Trochę boli mnie podbrzusze i lędźwie. Mimo wszystko nie wiem czy sobie kolejne rzeczy wkręcam, czy faktycznie tak jest, ale chyba mdłości są mniejsze (od paru dni i tak były już słabe), to teraz jakby ich nie było.
07-01-2026, 14:40
Super, cieszę się że u Ciebie też tak bez problemu przeszło jak u mnie. Ja dziś wreszcie poczułam smak kawy. Od miesiąca mnie od niej odrzucało od kawy. U mnie już bez objawów. Piersi nie bolą, mdłosci brak, od kawy nie odrzuca i zmęczenie zniknęło.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|