Dużo krwi .
#11
Daj znać jak się czujesz. Zrobili Ci łyżeczkowanie pewnie?
Odpowiedz
#12
(23-12-2025, 07:48)o_lisek napisał(a): Daj znać jak się czujesz. Zrobili Ci łyżeczkowanie pewnie?
Dostałam krwotoku , cała macica była w skrzepach , do rana było by ciężko , bo nie nadążam z podpaskami . Tak o 24 miałam łyżeczkowanie . Czuję się dobrze , brzuch boli jak na okres . Dzisiaj wyjdę do domu .
Odpowiedz
#13
Odpoczywaj buziak
Odpowiedz
#14
Trzymaj się Natalia!
Wracaj do sił
Odpowiedz
#15
(23-12-2025, 09:47)Aga PJ napisał(a): Trzymaj się Natalia!
Wracaj do sil
Co słychać u ciebie ?
Odpowiedz
#16
W niedzielę przyjęłam dodatkowe miso, nie było po tym wielkiego krwawienia,ale coś się ruszyło. Drobne plamienie, trochę krwi, więc to raczej powolny proces. Dziewczyny z WHW ale też tutaj na forum pisały, że to może trwać nawet 4-5 tygodni, z przerwami więc staram się nie nakręcać.
Na ten moment nie mam żadnej gorączki, bólów więc chyba jest ok.

Mnie najbardziej przerażają ewentualne komplikacje a to dlatego że jestem po dwóch cesarkach i wolałabym aby obyło się bez łyżeczkowania.
Odpowiedz
#17
Natalia trzymaj się, ściskam cię mocno.
Aga ja nie brałam dodatkowego miso po całej akcji, też miałam plamienie i nagle dostałam takiego krwawienia jak mocniejszy okres. Trwało to jakoś z 3-4 dni, a teraz mam plamienie.
Ostatnio dużo miałam sprzątania przed świętami, też dużo różnych rzeczy dzwigalam, może to dlatego.
Odpowiedz
#18
Dzięki Marina, że dzielisz się tym jak jest u Ciebie.

Ja jestem ok 2,5 tygodnia od abo. Po prostu obawiałam się po tej nieszczęsnej wizycie u gina, że oczyszczam się niewystarczająco. Plus niecierpliwość i strach. Dlatego wzięłam miso żeby temu trochę pomóc. Nadzieja dla mnie, że moje oczyszczanie będzie takimi falami przebiegało jak Twoje.

Trzymajcie się tam dziewczyny!
I te po zabiegach i te które czekacie na przesyłki.
Mocno o Was wszystkich myślę!
Odpowiedz
#19
(23-12-2025, 12:40)Aga PJ napisał(a): W niedzielę przyjęłam dodatkowe miso, nie było po tym wielkiego krwawienia,ale coś się ruszyło. Drobne plamienie,  trochę krwi, więc to raczej powolny proces. Dziewczyny z WHW ale też tutaj na forum pisały, że to może trwać nawet 4-5 tygodni, z przerwami więc staram się nie nakręcać.
Na ten moment nie mam żadnej gorączki, bólów więc chyba jest ok.

Mnie najbardziej przerażają ewentualne komplikacje a to dlatego że jestem po dwóch cesarkach i wolałabym aby obyło się bez łyżeczkowania.
Też jestem po dwóch CC.   Powiem ci że łyżeczkowanie to nic takiego ! Na prawdę nic nie pamiętam .. cesarka była gorsza , krwi teraz leci tyle co nic a mam spokojna głowę że jestem czysta i nie na będę się infekcji czy zakażenia.  Wiem że sama w życiu bym się nie oczyściła , cała macicę miałam w skrzepach.
Odpowiedz
#20
Jeny Natalia!
Jak dobrze,że pojechałaś do szpitala!
I że masz już to za sobą!
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości