Wpadłam (chyba) nie ze swoim….
#1
Cześć dziewczyny,

 co tutaj dużo mówić. Los ze mnie zadrwił i chyba dopadła mnie karma, o której tak głośno się mówi.
Przez wiele lat bezskutecznie starałam się z mężem o ciążę, w końcu odpuściłam leczenie. W naszym małżeństwie od dłuższego czasu nie jest kolorowo. Poznałam kogoś i cóż, stało się. Dzisiaj zrobiłam test i dwie kreski. Według kalkulatorów 5 tydzień. Nie chcę tego dziecka. Mąż ma podejrzenia, że to nie będzie jego. Mówił o testach. A ja… sama nie jestem pewna, który jest ojcem. Wypełniłam formularz WHW, wpłaciłam darowiznę, dostałam maila, że moja prośba zostanie zatwierdzona w ciągu 24h. Czuję, że jestem na dnie dna. Nie wiem co robić. Czy powinnam zbadać krew, udać się do lekarza? Proszę, doradźcie i błagam o trochę empatii ??

Jeśli piszę w niewłaściwym wątku, proszę o przeniesienie. Dziękuję.
Odpowiedz
#2
Witaj!Nie biczuj się,różne sytuacje nas w życiu spotykają.Tak na chłopski rozum jeśli jesteś pewna swojej decyzji to jaki sens ma wizyta u lekarza,robienie testów?Nie wystawiaj się nie potrzebnie na strzał.Przysporzysz sobie zmartwień z sytuacji,którą możliwe że sama zakończysz (ciąża).Przesyłam Ci dobre myśli!W razie czego pisz,zawsze znajdzie się ktoś kto doda otuchy.
Odpowiedz
#3
Hej, no właśnie, a rozważasz kontynuowanie ciąży, czy nie?
Jeśli nie to nie ma potrzeby iść do gina.
Jeśli tak, to testy genetyczne w dzisiejszych czasach można zrobić juz od 10 tygodnia ciąży, tylko są drogie, bodajże 2 tys.
Odpowiedz
#4
Dziewczyny, najserdeczniej dziękuję za okazane wsparcie i empatię. Jestem totalnie rozbita i dobrze wiem czego nie chcę. Zrobiłam drugi test i również wskazał dwie kreski. Już chyba nie ma mowy o pomyłce. Otrzymałam maila, że moja konsultacja została zatwierdzona z wszystkimi instrukcjami i informacją, że leki zostaną wysłane w przeciągu 1-3 dni. Dobrze, że jesteście.
Odpowiedz
#5
Mały uptade. Nie mam do kogo się zwrócić z moją sytuacją. Wiem, że wysłuchacie… 16go miałam ogromne parcie na mocz, byłam w toalecie niezliczoną ilość razy i to skłoniło mnie do zrobienia testu. Przez ostatnie dwa dni czułam rozpychanie w podbrzuszu i kłucie w jajnikach. Dziś nie mam żadnych dolegliwości.

Mąż mnie prosił o zrobienie bety, wynik z wczoraj to 377 mIU/mL. Leki są dziś wysłane. Zrobiłam to z moich środków poza wiedzą męża. Zastanawiam się mocno nad kolejnym pakietem, za który on zobowiązał się zapłacić. Czy znów z whw czy who? Jeśli whw, to zrobić to na tego samego maila, itd? Co jeśli płatność pójdzie z konta męża, czy będzie to stanowiło problem? Czuję się jak dzieciak we mgle.
Odpowiedz
#6
Parcie na pęcherz jest normalnym zjawiskiem ciąży.Beta rośnie więc ciąża jest.Jeśli idzie o kolejny zestaw z WhW to raczej trzeba zrobić konsultację i wtedy po zatwierdzeniu i wpłacie wysyłają.Ale...jeśli już od nich zamawiałaś to nie wiem czy drugi raz pyknie.Lepiej nie idź w to.
Co do płatności z konta męża...mogą prosić o wyjaśnienie bo na potwierdzeniu wpłaty będą widnieć dane właściciela konta (w tym przypadku imię i nazwisko twojego męża).
Odpowiedz
#7
Dziękuję serdecznie za poświęcony czas na przeczytanie i napisanie kilku słów. Myślę bardzo podobnie o whw. Spróbujemy zatem z who :)
Odpowiedz
#8
Wczoraj zaczęłam samoistnie krawawić przy podcieraniu, była to krew jakby ze śluzem. Utrzymywało się cały czas. Teraz przy podcieraniu widzę tkankę. Czy można tutaj wstawić hardcorowe zdjęcie i później prosić o usunięcie tego konkretnego posta? Nie wiem czy to „to”, czy może jakiś krwiak.
Odpowiedz
#9
Hej, na forum nie da się wkleić fotki, ale możesz wrzucić na stronce typu "zapodaj.net" to spróbujemy ocenić. Pewnie ronisz, taki prezent świąteczny ;)
Odpowiedz
#10
Z dzisiejszego poranka https://zapodaj.net/plik-vU1Gg3X8R6
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości