![]() |
|
Pomocy, czy tak powinno być?? - Wersja do druku +- Kobiety w Sieci (https://www.maszwybor.net) +-- Dział: ABORCJA! bieżące alerty i informacje (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=114) +--- Dział: Informacje must have. (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=121) +--- Wątek: Pomocy, czy tak powinno być?? (/showthread.php?tid=10020) |
Pomocy, czy tak powinno być?? - ula765 - 05-06-2026 Hej, pierwszą tabletkę przyjęłam od razu po odebraniu paczki. 7tc+1.Było to chwilkę przed 19. Następnego dnia ok 17 pojawiły się skurcze i minimalna ilość krwi na papierze, co mnie zaskoczyło ale też podniosło na duchu. Stwierdziłam, że skoro juz się coś dzieje, to szybko pójdzie. O 19 kolejne tabletki, 4 pod język, zgodnie z instrukcją od WoW. Zaczęły działać szybko, juz po 20 minutach skurcze były nie do wytrzymania. Nic nie pomagało, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Kolejne 20 minut bólu i zwymiotowałam, juz wcześniej mnie mdliło. Po tym poczułam się lepiej, a skurcze zaczęły pozwoli słabnąć. Położyłam butelkę z gorącą wodą na brzuch, bardzo mi to pomogło. Tak przeleżałam kolejne 20 minut i zasnęłam. Obudziłam się po godzinie, gdzieś ok 21 i gdy tylko się podniosłam, poczułam jak coś ze mnie wylatuje. Pobiegłam więc do łazienki, a tam na podpasce zobaczyłam coś jakby biało- żółtawą galaretkę Nie jestem w stanie opisać co to było. Potem do toalety wypadło coś jeszcze, ale nie widziałam co. Ok 22, zgodnie z zaleceniami wzięłam kolejne 2 tabletki, żeby się upewnić, czy wszystko poszło dobrze. Po 30 minutach znowu skurcze, ale już lżejsze. Większość czasu spędziłam w łóżku leżąc z butelką na brzuchu. Byłam już okropnie zmeczona, pomimo tego, że u mnie to wszystko działo się szybko.W tym czasie wypadł jeden większy skrzep i krew, ale było to dużo mniej intensywne niż przy pierwszej dawce. Nie byłam pewna czy się udalo, ale chłopak zapewnił mnie, ze skoro objawy są mniejsze to pewnie już po wszystkim Uspokojona zasnęłam ok północy. Ale niestety w nocy budziłam się kilkukrotnie i nie mogłam spać, miałam straszne skurcze, ale nie wylatywało ze mnie nic. Dopiero jak ide do łazienki i siedzę to wylatuje ze mnie krew, ale jest jej bardzo mało. Mam wrażenie, że nie powinno tak być, nie wiem co zrobić. Za każdym razem gdy się kładę wiąże się to z bólem. Gdy siedzę jest okej. Pomocy... RE: Pomocy, czy tak powinno być?? - o_lisek - 05-06-2026 Hej, to co wypadło na początku wydaje się pęcherzykiem ciążowym. Trudno mi powiedzieć dlaczego boli Cię pozycja leżąca, bo za mało o Tobie wiem. Nie masz przodozgięcia albo tyłozgięcia macicy? Może masz mocno spięte mięśnie dna miednicy? Stosujesz leki przeciwbólowe? Generalnie ból brzucha jest normalny co najmniej przez tydzień, ale pytanie czy leki go uśmierzają. I nieco dziwi, że jak siedzisz to jest okej. Ja nie widzę powodu do zmartwienia szczerze mówiąc, ale spróbuj się poruszać, potańczyć, pójść na spacer czy coś, bo możliwe, że macica się nie może oczyszczać bez wsparcia grawitacji. Więcej miso nie masz? RE: Pomocy, czy tak powinno być?? - ula765 - 05-06-2026 Też nie wiem dlaczego tylko ta pozycja sprawia, że mam skurcze. Brałam leki przeciwbólowe, chyba trochę pomogły, teraz mam przerwę, ale ból jest do zniesienia. Staram się chodzić i jakoś to ,,rozruszać'''. Zostały mi jeszcze tabletki, ale nie wiem czy mogę je zażyć teraz? Ostatnie brałam o 22, minęło sporo czasu. RE: Pomocy, czy tak powinno być?? - ula765 - 05-06-2026 Wzięłam jeszcze 2 tabletki godzinę temu, ale poza lekkimi skurczami nic sie nie pojawiło. Nie wiem jak to interpretować, może faktycznie wszystko się udało i tak powinno być? Ciężko mi uwierzyć, że tak szybko poszło... |