Kobiety w Sieci
Jest sens? - Wersja do druku

+- Kobiety w Sieci (https://www.maszwybor.net)
+-- Dział: A jak antykoncepcja/ Contraceptives (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Antykoncepcja po stosunku/ Emergency contraception (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=5)
+---- Dział: Tabletka do 72 h po (https://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=15)
+---- Wątek: Jest sens? (/showthread.php?tid=516)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Jest sens? - Matka - 04-08-2014

w chwili obecnej nie ma problemu z przesyłkami


RE: Jest sens? - Supernova - 05-08-2014

Oprócz tego, że zestaw idzie ok 3 tygodni, i że czasem UC zatrzymuje do wyjaśnienia.


RE: Jest sens? - Gonixx - 07-10-2015

Dopiszę się do tego wątku ze swoim nowym problemem...
Kochane... Jest jakieś dwa i pół tygodnia po mojej akcji. 
Prawdopodobieństwo zaciążenia jakieś istnieje. Rano jak pojadę do apteki i cudem jakimś kupię, będzie ok? Aktualnie ponoć już bez recepty!
Bo ogólnie myślę podobnie jak Renia - trzeba zminimalizować to ryzyko...


RE: Jest sens? - Samosia - 07-10-2015

Stosunek przerywany jest fatalną metodą antykoncepcji, żadną właściwie.
Sama zaliczyłam w ten sposób wpadkę, kochając się w czasie okołoowulacyjnym.
Podczas stosunku członek wydziela minimalne ilości ejakulatu, a takn zawiera plemniki zdolne do zapłodnienia.
Owszem, mamy dostępną pigułkę po bez recepty- ellaOne, ale czasem trudno o jej dostępność.
Poszukaj po aptekach.


RE: Jest sens? - Samosia - 07-10-2015

Chociaż w Twoim wypadku trudno ocenić kiedy wystąpi owulacja, ponieważ jesteś świeżo po akcji, to myślę że może być niebezpiecznie. Masz jakieś objawy owulacji?


RE: Jest sens? - Gonixx - 07-10-2015

No właśnie nigdy żadnych objawów owulacji nie miałam. Kiedyś jak byłam bardzo młoda, dziecka nie miałam, to miałam czas, żeby się wsłuchać w swój organizm, mierzyłam temperaturkę, robiłam wykresy, szyjkę macicy obserwowałam, ale wedle śluzu żadnej wyraźnej różnicy nigdy nie dostrzegałam, a jeszcze jak słyszę, że niektóre kobiety to czują bardzo dobrze, ten moment, to aż im zazdraszczam. Szczęście tak odczuwać owulację... :)

EllaOne kupiłam bez recepty za pierwszym podejściem :) Idę dopisać do odpowiedniego wątku :)

No i właśnie dlatego może to być niebezpieczne, bo nie wiadomo dokładnie kiedy nastąpiła czy nastąpi owulacja...
Wolę nie ryzykować, nie bawić się w taką "ruletkę" ;)


RE: Jest sens? - Samosia - 07-10-2015

Ja mam koszmarne owulacje, nie ma czego zazdrościć, poza tym że jestem w stanie określić kiedy ona występuje - to duży plus.


RE: Jest sens? - zadobra - 07-10-2015

Samosia, ja mam podobnie. Ból jajników, całego podbrzusza, do tego wzdęcie na maksa;)


RE: Jest sens? - Samosia - 07-10-2015

Ból brzucha, krzyża, uczucie ogromnego na brzmienia w "tym miejscu", odzywają się moje problemy żylne, z ktorymi na codzien nie mam problemu, no i skazana jestem na wkładki, bez nich ani rusz.


RE: Jest sens? - BuenosAires - 14-10-2016

cześć, dopiszę się do wątku.

Ostatni okres mialam 16.09. - trzeci okres po akcji. więc owulację powinnam mieć ok. 01.10 a następny okres plus/minus jutro/ w sobotę. Niestety ostatnio jakoś ciężko mi wyłapać oznaki dni płodnych oraz jakoś nie czuję oznak, że ma przyjść okres za 2 dni.
Wczoraj podczas finału zsunęła się prezerwatywa i teraz się zastanawiam czy jak nie będę miała okresu jutro/w sobotę to pokusić się o ElaOne. Gdyby nie ostatnia wpadka to pewnie by mi to do głowy nie przyszło by panikować, teraz staram się dmuchać na zimne. Wiem, że to nieodpowiedzialne co teraz piszę i jest to słaba forma antykoncepcji ale mnie nigdy nie zawiódł tzw. stosunek przerywany w dniach około owulacyjnych, no i seks bez zabezpiecznienia żadnego w dni bezpołodne z tzw. kalendarzyka i obserwacji śluzu. W dni płodne zawsze stosowałam prezerwatywę + stosunek przerywany albo wstrzemięźliwość, za wyjątkiem kiedy miałam w wpadkę ;-) bo wtedy poszłam na całego :D Teraz jakoś panikuję bo jedna aborcja mi wystarczy.
Nie chcę też brać tabletek jak ryzyko zajścia w ciążę jest raczej niewielkie bo cykle mam ostatnio bardzo wyrównane więc na 98% mam dni niepłodne. Ale być może nie powinnam być spokojna i reagować?

Jak myślicie, poczekać do soboty na okres i jak nie będzie to wziąć tabletkę, w sobotę ok. 13 godziny będzie 72 h.Czy postarać się o tabletkę jutro czy według Was nie ma powodu do obaw w sytuacji, ktorą opisałam?