Kobiety w Sieci

Pełna wersja: Tabletki antykoncepcyjne a antybiotyk
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć Dziewczyny,

Borykam się z pewnymi wątpliwościami i chciałabym Was dopytać, co sądzicie i radzicie w mojej sytuacji.

Od 7 miesięcy biore tabletki Symbella, które bardzo dobrze toleruję. Do tej pory miałam standardowe krawienia z odstawienia, które nie budziły moich żadnych wątpliwości. W lutym 2019 poddałam się też aborcji farmakologicznej, po której zaczęłam zabezpieczać się własnie wspomnianymi tabletkami.

Bardzo dbam o to, by przyjmować dawki regularnie, o tej samej porze, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Ale w czym rzecz.

6 października 2019 zaczęłam się słabo czuć, jakiś wirus, grypa. Ratowałam się standardowymi lekami na takie przypadłości: Gripex Max w tabletkach, witamina C, teraflu. 7 października uprawiałam seks z moim facetem, będąc w połowie opakowania tabletek (dokładnie była to tabletka 10 z blistra, wszystkie brane o jednej porze, bez opóźnień). Fakt, że tego dnia byłam na lekach typu gripex i neosine (wyczytałam jednak, że nie powodują one żadnych problemów ze skutecznością antykoncepcji). Stosunek był pełny, bez prezerwatywy. Następnego dnia, czyli 8 października, czułam się gorzej, poszłam do lekarza i przepisał mi antybiotyk Ceclor MR na zapalenie oskrzeli. Zaczęłam go brać przed południem, po dniu, kiedy odbył się ten pełny stosunek. W pozostałe dni nie współżyłam, brałam również resztę tabletek o tej samej porze, do tego antybiotyk dwa razy na dobę i witaminy. Obecnie jestem w przerwie między blistrami, mija 6 dzień przerwy a krawienia nie ma. Zaczynam się zastanawiać, czy mogło w takiej sytuacji dojść do zapłodnienia? Oczywiście zamierzam wykonać test ciążowy i z krwi. Jednak czy to możliwe, by antybiotyk osłabił działanie antykoncepcji w tej sytuacji? Co myślicie? Szukałam po forach internetowych odpowiedzi, ale wiadomo - zdania są albo podzielone, albo nikt nie traktuje serio takich pytań.

Pozdrawiam wszystkie piękne panie ::)
Polka
Powiedziałaś lekarzowi o antykoncepcji? Czasami się zdarza,że nie ma krwawienia. Wykonaj testy i potem będziemy myśleć.
(22-10-2019, 11:57)Himechan napisał(a): [ -> ]Powiedziałaś lekarzowi o antykoncepcji? Czasami się zdarza,że nie ma krwawienia. Wykonaj testy i potem będziemy myśleć.

Wspomniałam. Mówił, że przy tych antybiotykach należy zachować ostrożność i zabezpieczać się dodatkowo. Nie zapytałam o to, jak się ma sprawa, gdy odbyłam stosunek dzień wcześniej. Dopiero teraz mi to chodzi po głowie, kiedy nie mam krawienia. Ale jutro idę na betę i się okaże.
Szczerze to zawsze wydaje mi się to przesadzone. Nie sądzę, że antybiotyk mógł tak osłabić działanie tabletek, że dostalas owulacji i zaszłas w ciążę. Ja niedawno zapomniałam tabletki w pierwszym tygodniu, a w tygodniu poprzedzającym uprawiałam pełny stosunek i wszystko jest w porządku. Upewnij się, trzymam kciuki i jestem prawie pewna, że wszystko będzie ok :)
Hej hej, kupiłam wczoraj jeszcze dwa testy płytkowe o czułości 20 i 25. Zrobiłam jeden wieczorem - jedna piekna gruba kreska, drugi dzisiaj rano - podobna sytuacja. Jestem po pobraniu krwi, a wyniki dopiero jutro. Ale jakoś się uspokoiłam. @meduza1 - tak ja wiem, że to wszystko z powodu paniki i nad wyrost. Po prostu nie planuję dziecka, nie chcę i się telepię nad każdą anomalią. Ale tak myślę - przecież też zdarzają się cykle przy anty bez krwawienia (miałam ich kilka w swojej "karierze" tabletkowej). Więc spokojnie czekam i dziękuję za słowa otuchy :)

P.S. Te testy wykonałam w 16 i 17 dni po zdarzeniu :)
Dziewczyny, mam wynik bety. Na dzień dzisiejszy jest <0,5 :) Więc nie ma już alarmu :) Dziękuję Wam za odpowiedzi i wsparcie :) Jesteście wspaniałe :)
Cieszę się  buziak